01 czerwca 2007
Zastanawia mnie tysiąc rzeczy, pięć na minutę, trzy na sekundę - nawet jakieś proste działania matematyczne zawodzą w tej kwestii. Jaki jest status okazywania uczuć? Codziennie mija się tysiące osób, o których myślach nie mamy pojęcia - nawet wtedy, kiedy robią czynności [teoretycznie] jednoznacznie wskazujące nań.
To tak, jak zaglądanie do stu okien naraz, gdzie kuszą zupełnie inne, może nawet przeczne czynności, rzeczy, ludzie, zjawiska. Tam się patrzy, tamtego chce, a tego szuka. Jedno okno mam otwarte, kolejne uchylone, niech tak zostanie [albo jak najszybciej zmieni].

komentarze (3)
|