02 sierpnia 2007
de.
kolory wokół. [i ten pomarańcz wyrazisty, coby ciepło tu było, kiedy już znowu zacznie padać]




komentarze (16)



03 sierpnia 2007

komentarze (14)



06 sierpnia 2007
[nie wymaga komentarza]
Takie niebo dzisiaj ponad, ponad wszystkim. Ponad każdą myśl. Z drugiej strony czuję, że pewne fakty zamiast nabierać głębszego sensu i wiarygodności obracają się kilka stopni w tę złą stronę. Co doświadczenie stopnie lecą dalej i dalej, ocierając się w końcu o absurd. Dotknij ręką nieba, które jest tutaj, blisko..

[kiedyś i tutaj było]

komentarze (0)



07 sierpnia 2007


komentarze (24)



10 sierpnia 2007
Film z braku czegokolwiek innego do szybkiego obejrzenia, a co zarazem zajmuje mniej niż 512mb. Można usnąć, a humor nietrafiający jednak. Wczoraj jeszcze w uszach Coffee Sound na żywo, dziś już Barry White w głośnikach.
Są rzeczy piękne i piękne mniej. Fascynujące oraz te zupełnie płaskie znaczeniowo. Jestem cholernie sentymentalna i kasacja namacalnych obiektów wspomnień jest czynem albo nagłym, albo ściśle przemyślanym. Do wielu pięknych rzeczy odczuwam pewien dystans, który pozwala mi cieszyć się ich okazałością dłuższy czas, nie ulegając przywiązaniu. Jestem zbyt ściśle związana z aparatem, który pomimo swoich rys, zadrapań i wielu upadków jest nieodzownym towarzyszem.



komentarze (9)



12 sierpnia 2007
wczoraj,
bla bla bla.


komentarze (9)



13 sierpnia 2007
dzielimy się na pół od dzisiaj, na kilka[naście] dni.
every breath you take,
every move you make,
every step you take,
every vow you brak,
every smile you fake,
every claim you stake.

w uszach, The Police.

komentarze (17)



20 sierpnia 2007
Paryż,
jeszcze do jutra na torbach.

komentarze (4)



20 sierpnia 2007
Sylwia i Artur, ja, aparat





"mamoooooo, kup mi magnes z tym kotem, tylko osiem ojrooo !"



tam ludzie wieczorem siedzą, cieszą, rozmawiają i jest głośno. jest głośno.

Paryż to nie jest wieża Eiffla, charakterystyczne kościoły, do których lgną turyści ani Disneyland. Jako jedyne zdjęcie zachowujące tradycjonalizm podróżnych zzagranicy, czyli zabytek na planie drugim.

cześć, jestem Tekla, jestem niebagatelnie zmęczona po dwunastu godzinach w pracy. świeci mi się od zmęczenia cera na policzkach, ale jak dojadę do domu - szybko zrobię obiad, oprzątnę dom i położę się spać, żeby wstać następnego dnia do pracy. taki jest mój obraz ludzi w metrze, otrząsające.



pobiegajmy za rączkę, hej

z serii: jak bardzo jesteśmy mali w stosunku do tego, co tarza się i obraca dokoła.

bla bla bla

komentarze (21)



25 sierpnia 2007
to już Polska

komentarze (11)



29 sierpnia 2007
Dwudziesty dziewiąty sierpnia, czekaliśmy na to rok. Prozaiczne atrybuty, które wszystkie zgrały się w jedną fantastyczną całość. Niebo wymalowało się samo. Le fabuleux destin d'Amélie Poulain ! Koc i herbaty. I finisz, a zarazem startu początek, jeśli to możliwe - a tutaj tak.


komentarze (2)



30 sierpnia 2007







z pozdrowieniami dla wszystkich lasek ubierających się w tym fantastycznym butiku !

komentarze (9)










2011: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2005: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

mail, last.fm, Biała Podlaska
zakaz kopiowania zdjęć.