04 października 2007
i ma długie palce

komentarze (14)



10 października 2007
miasto nasze

i niedzielne oględziny ośrodka

komentarze (4)



15 października 2007
cholerne inicjacje


brakuje mi tchu, kiedy wolnym kliknięciem włączam ten panel [IMO bardzo przejrzysty layout], przyswajam wypukłość palców do kształtu klawiszy i zaczynam. otacza mnie ostatnio tak mnóstwo emocji, odczuć, myśli i planów, ile nie zdążyło zgromadzić się w przeciągu ostatniego roku. działam schematycznie, czego bardzo lubię się wyrzekać. lubię też zauważać, że myślę nieprawidłowo - to znaczy mam w nawyku. zmiany przychodzą mi zbyt mozolnie, żeby zadziałać z przyzwoitym refleksem. wracając do domu, zazwyczaj unosi się ciężkie, zimne i bure powietrze, którym o tyle ciężej oddychać, o ile bliższy jest to dzień do prawdziwiej jesieni. jest to więc masochistyczna przyjemność iść w nibymgle przez pewien, bliżej nieokeślony czas. a jednak muszę, żeby dojść do domu i wypić herbatę z cytryną [lub jak zabraknie - z kwaskiem cytrynowym]. wspomnienia przelatują mi w myślach tylko przed sem, leżąc w łóżku, bo tutaj dopiero czuję prawdziwą swobodę myśli.
mnóstwo wspomnień uciekło w takie miejsce, z którego już nie ma odwrotu, gdzie nie ma pamięci. mogę sobie jedynie wyobrażać co czułam szesnastego września, jak bardzo to oddziaływało na siedemnastego września i jak przygotowało do osiemnastego dnia miesiąca. żałuję, nie jestem stanie spisać każdej myśli, których są tryliony w przeciągu dnia. zostaje tylko poczucie, że to kiedyś wróci, będzie zarejestrowane w świadomości i pozwoli odetchnąć - nieważne jak, byle odetchnąć. poczucie satysfakcji wciska mi się do mózgu, do serca, do każdego innego organu, który wpływa na jakość transmisji uczuć, jak dobrzy ludzie mnie otaczają. Utwierdzam się w relacjach zdrowych [nareszcie!], a najbardziej irracjonalne wydaje mi się to, że przez sześć miesięcy mojego zabiegania o naukę dystansu pojęłam mniej niż w czasie kilku dni października. jestem więc tym zafascynowana, jak małe dziecko swoją stopą. obiecuję sobie, że nie będę zmieniać swojego 'ja', niech kształtuje się samo pod wpływem bodźców i otoczenia. chociaż czasami zapominam o sobie, to jest mi dobrze.

a co mnie najbardziej zaskoczyło, w pewnych chwilach myślę o niczym, co wcześniej było najzwyklejszą abstrakcją i niedowierzaniem w istnienie takiej możliwości. [tu jest miejsce na Twoje moje pozdrowienia dla wszystkich znajomych]

komentarze (5)



16 października 2007
pijani powietrzem unoszącym się nad taflą swobody

komentarze (2)



18 października 2007

[tu: komentarze wyłączone :-)]

komentarze (0)



20 października 2007
wpis numer trzysta, wypadło datą idealnie. potrzebowałam tych kilku dzisiejszych godzin od początku września. na zdjęciu fajerwerki - gdyby ktoś nie zauważył tak oczywistego faktu.




komentarze (6)



23 października 2007
jestem posiadaczem wiedzy na swój temat.

komentarze (4)



26 października 2007

komentarze (6)



30 października 2007
przyszedł czas na odgrzebywanie starych dźwięków, to znaczy, że jest jesień. najprawdziwsza, która zakotwiczyła się w moim ciele i umyśle. dzień pod znakiem CocoRosie "Werewolf".
powrót do domu o godzinie siedemnastej po przestawieniu czasu to już nie jest szary otulający Cię wiatr, tylko ciemne powietrze poprzecinane światłem lamp. gdy wracasz, najbardziej obchodzi Cię własna osoba. nie Ci, którzy wsuwają się na przejścia przy własnym czerwonym świetle - BO PRZECIEŻ śpieszno, nie Ci, co ze spuszczoną głową idą na tyle szybko, na ile potrafią, z reklamówkami wypełnionymi do pełna zmęczeniem, pracą, rutyną. masz czas dla siebie, dla swoich myśli, niemniej - tego nie wykorzystujesz. skupiasz się na trąbiącym ruchu ulicznym, ilości lamp, pieszych, dzieciach ciągnących swoje tornistry po mokrych liściach, ludziach na spacerze z psami i na twarzach kierowców, choć trudno dostrzegalnym w tak nikłym świetle. mówię: "na sobie nie skupiasz swojej myśli, tylko na..", a przecież wszystko co dookoła, dotyczy właśnie Ciebie.
nie Ty, a ja. nie Ciebie, a mnie.


komentarze (6)



31 października 2007

komentarze (10)










2011: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2005: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

mail, last.fm, Biała Podlaska
zakaz kopiowania zdjęć.